Tarot Apokalipsy GALERIA na tarotapokalipsy.com
Start
Robert Sobota "Sobót"
Oceny: / 11
sobota, 05 grudzień 2009

Image

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

PRZYJMUJĘ ZLECENIA NA KARYKATURY, ILUSTRACJE DO KSIĄŻEK i GIER...itp.    

Od dzieciństwa szkolnego nazywano mnie „Sobót” więc tak się podpisuję. Mam 49lat, pracuję w agencji reklamowej w Lublinie jako grafik kreatywny ale mój wyuczony zawód to elektromechanik po Zasadniczej Szkole Zawodowej w Poniatowej. Nie jestem nikim szczególnym, nie jestem nawet artystą, po prostu można mnie nazwać grafikiem rzemieślnikiem.  Tak, nie mam wykształcenia plastycznego ponieważ w minionej epoce socjalizmu zresztą podejrzewam, że teraz też, aby dostać się do liceum plastycznego należało zdać egzamin np. z matematyki co jest dla mnie zupełnym absurdem. Rysować uczyłem się sam, najpierw wzorując się komiksami  Wróblewskiego, Christy czy Polcha w późniejszym okresie inspirował mnie Zdzisław Beksiński i Boris Vallejo. Swoją przygodę z rysunkiem zacząłem ok. 10 roku mojego życia zaczynając od ołówka, długopisu później przez cienkopis i pióro wieczne aż do piórka i tuszu. Aktualnie 80-90% prac wykonuję na tablecie graficznym, czego wymaga ode mnie tempo dzisiejszego życia i brak marginesu na pomyłkę. Myląc się tuszem na kartonie lub robiąc prozaicznego kleksa niweczyłem kilka godzin mojej pracy, dzięki komputerowi pomyłkę mogę szybko skorygować, może mało to „artystyczne” ale za to wygodne. Więcej dzięki temu mam czasu na wypicie przysłowiowej kawy J. Poza tym kto za 20 lat będzie jeszcze rysował piórkiem i tuszem? Uznałem, że ja też powinienem zrobić krok do przodu.

 Tworząc moje rysunki nie kieruję się jakimś metafizycznym uniesieniem ani nie mam też wizji czy objawień oddaję ten przywilej tzw. „prawdziwym artystom”. Ja po prostu siadam przed czystą kartką bo chcę coś narysować, rysuję jakiś motyw który mi się spodobał gdzieś podczas zwykłej obserwacji świata czy przeglądania jakichś zdjęć a potem tworzę wokół niego otoczenie, oprawę która przychodzi mi do głowy w czasie rzeczywistym , tu i teraz siedząc przed wspomnianą kartką. Być może gdybym miał choć odrobinę wykształcenia plastycznego podchodziłbym do tego inaczej tymczasem jest to dla mnie po prostu zabawa kreską no i odrobinę pozwala mi zapomnieć o rzeczywistości. Mam również nieskrywaną satysfakcję z tego jak oglądający interpretują moje prace. Jest rzeczą niezwykłą do jakich zakamarków wyobraźni można dotrzeć za pomocą zwykłego rysunku. Dlatego wolę aby to odbiorcy nadawali tytuły, na swój użytek moim pracom niż żebym sam kierunkował w jakikolwiek sposób ich tok rozumowania. Niektórzy pewnie stwierdzą iż rysunki są straszne, mroczne i zapytają co (czy też kto)  w mojej głowie siedzi? Otóż nic czy nikt straszny, po prostu lubię takie klimaty choć nie twierdzę, że chciałbym się z nimi skonfrontować. Mroczny świat na nich przedstawiony znajduje się na kartce lub monitorze, to coś w rodzaju filmu gatunku horror, wielu ludzi go ogląda bo wie, że jest za szybką, owszem jest straszny ale nas nie dotyczy…tym samym nasz świat staje się lepszy w subiektywnym odczuciu. Część prac jednak rysowałem jako ilustracje do książek lub gier planszowych a nawet kart Tarota więc tu miałem z góry narzucony wyraz i zawartość grafiki.

Co innego popycha mnie do rysowania karykatur i satyr a mianowicie naturalna chęć wywoływania uśmiechu i zadowolenia u innych ludzi. Traktuję je również jako dodatkowy dochód, czasami jakaś gazeta je wydrukuje a czasami rysuję na zamówienie osób prywatnych czy też firm.

Największym  zadowoleniem jednak napawa mnie fakt, że ktoś chce oglądać moje rysunki za co Szanownym Oglądającym szczerze dziękuję i zapraszam do oglądania oraz spróbowania własnych sił i wyzwolenia swoich umiejętności w tej dziedzinie ponieważ uważam, że każdy je posiada.

   

 

                         


Ostatnia aktualizacja ( czwartek, 07 wrzesień 2017 )
Czytaj całość...